3 proste, naturalne sposoby na utrzymanie gładkiego ciała, bez suchego, często swędzącego naskórka.

3 proste, naturalne sposoby na utrzymanie gładkiego ciała, bez suchego, często swędzącego naskórka.

Dlaczego ważne jest utrzymywanie nawilżonego ciała, bez suchego, łuszczącego i często swędzącego naskórka? Zaległy naskórek toruje drogę detergentom np. pozostałościom po proszkach i płynach do prania na odzieży i różnego rodzaju patogenom, które wnikają do krwioobiegu właśnie przez skórę pozbawioną naturalnej bariery ochronnej w postaci naturalnie występujących na skórze lipidów.

Każda kąpiel poparta detergentami chemicznymi, które zwierają m.in. SLSy, również sama woda, która pozostawia wiele do życzenia, jeśli chodzi o czystość systematycznie usuwają ochronne lipidy z ciała, które są odpowiedzialne za utrzymanie wody w skórze. To trochę przypomina rybę, która ma na skórze łuski zabezpieczające ją przed wylaniem i wlaniem wody do wewnątrz jej ciała – tak my mamy lipidy, które zabezpieczają przed utratą wody ze skóry.

3 KROKI, JAK UTRZYMAĆ NAWILŻENIE SKÓRKY I UNIKAĆ PRZESUSZENIA.

  1. Należy zacząć od wykonania PILINGU CIAŁA w celu usunięcia martwego naskórka, co można wykonać szybko rozpuszczając naskórek przy użyciu pilingu z kwasami AHA. Wcieramy piling w ciało, czekamy 5 min. i obficie spłukujemy wodą. Można również wybrać pod kątem indywidualnych potrzeb bardziej odpowiedni dla siebie rodzaj pilingu. Osobiście polecam pilingi z kwasami AHA i z solą morską, są szybkie i skuteczne.

Dobrze jest wykonywać taki piling 1 x w tygodniu.

  1. ODSTAWIĆ wszelkiego rodzaju hydrofilne balsamy tzn. nawilżająco-nawadniające do ciała, które nie zabezpieczają przed utratą wody ze skóry i mają często skutek odwrotny do zamierzonego. Im więcej nakładamy i częściej tym szybciej i mocniej odczuwamy suchość

Dlaczego ?

Ponieważ tak jak wspomniałam wcześniej częste kąpiele (prysznic) w wodzie, która pozostawia wiele do życzenia jeśli chodzi o czystość,  poparte używaniem chemicznych detergentów tzn. płynów do kąpieli wypłukuje nie tylko zanieczyszczenia z dnia co dziennego, ale również naturalnie występujące na skórze lipidy.

  1. Aby przywrócić skórze ochronną  florę bakteryjną tak by chroniła się sama należy ZASTĄPIĆ balsamy hydrofilne NAURALNYMI OLEJAMI dla odbudowy własnych lipidów, które nie tylko chronią nas przed nadmierną utratą wody, ale przede wszystkim chronią cały organizm, minimalizują wnikanie różnych patogenów chorobotwórczych z zewnątrz i utrzymują piękną, gładką skórę w zdrowiu oraz dobre samopoczucie każdego dnia.

Osobiście używam różnych olei naturalnych np. oleju kokosowego, który działa przeciw grzybiczo i bakteriobójcze. Jest lekki, a skóra po nim przyjemnie pachnie.

Dobrym i zdrowym olejem jest olej z czarnuszki, który ma świetne działanie na kobiecy cellulitis oraz na wszelkiego rodzaju patogeny chorobotwórcze na skórze. Nie każdy jednak toleruje zapach tego oleju, dlatego można dodać do niego kilka kropel olejków eterycznych o najbardziej ulubionym zapachu. Świetnie sprawdza się też olej sezamowy, który wyciąga wszelkie toksyny z ciała.

Oleje wsmarowujemy okrężnymi ruchami po każdej kąpieli.Tak pielęgnowane ciało będzie nawilżone i zdrowe, a wszelkiego rodzaju detergenty i patogeny będą miały utrudnioną drogę do naszego krwioobiegu. Będziemy zdrowsi, a suchość i łuszczenie skóry odejdą w nie pamięć.

W skrócie:

  1. Usuń za pomocą pilingu martwy, łuszczący naskórek.
  2. Odstaw tzw. nawilżające balsamy do ciała.
  3. Włącz naturalne oleje do smarowania po każdej kąpieli.

Cieszyć się zdrowiem :-)

P. S

Zapraszam Cię serdecznie na wakacyjne masaże Lomi Lomi lub PeLoHa, które wykonuję właśnie naturalnymi olejami, co wspaniale nawilża i chroni ciało.

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>